MPK News
Z pasją o komunikacji!

Wrocław jest to bardzo interesujące miasto pod kątem komunikacyjnym i nie tylko.

W ostatnią środę na jednym z portali internetowych przeczytałem apel zbulwersowanego mieszkańca ulicy kard. S. Wyszyńskiego, który napisał do redakcji o problemie parkowania przy swojej ulicy. Otóż po remoncie ul. kard. S. Wyszyńskiego mieszkańcy do swojej dyspozycji zamiast około 25 miejsc parkingowych będą mieli ich dokładnie 6! Drogi Panie! Żyje Pan w mieście, w którym nikt, ale to absolutnie nikt nie zamierza usprawniać komunikacji miejskiej, a głównym zadaniem urzędników jest utrudnianie życia kierowcom. Innymi słowy miasto to jest przyjazne tylko i wyłącznie urzędnikom. Coś w tym chyba jest, bo wystarczy spojrzeć np. na wysokość premii np. prezesa MPK Wrocław. Przypuszczam też, że niestety w tej sprawie NIEDASIĘ już nic zrobić.

Określenie NIEDASIĘ powinno być wyryte w samym centrum miasta na najwyższym budynku, bo to główna myśl przewodnia wrocławskich urzędników. Wrocław to miasto NIEDASIZMU. NIEDASIĘ też zmienić zarządu MPK, choć wiadomo, ze szkodzi on dosłownie wszystkim: miastu, mieszkańcom, pracownikom no i było nie było panującemu nam prezydentowi. A prezydent po prostu nic nie widzi, albo nie chce widzieć…

Wrocław też jest specyficznym miastem, w którym nikt za nic w spółkach miejskich nie odpowiada. Przecież za sam fakt, że autobusy nie wyjeżdżają na trasy z powodu braku kierowców ktoś powinien pożegnać się ze stanowiskiem. Stare powiedzenie mówi: Kota nie ma myszy harcują. W przypadku Wrocławia prezydent jest, prezes MPK harcuje, MPK się wali a mieszkaniec to wytrzymuje, ale do czasu… Dodam tylko, że sam fakt braku kierowców, a na trasy autobusami wyjeżdżają mechanicy pokazuje jak MPK jest źle zarządzane.

To właśnie we wrocławskim MPK pojawiła się specjalna instrukcja dla pracowników, aby na portalach społecznościowych i innych forach nie zdradzali tajemnic zawodowych (nikt nie sprecyzował tylko jakich). MPK z kolei publikuje numery linii i trasy, na jakich pojawią się kontrolerzy biletów… Pomieszanie z poplątaniem. Tego, czego my, jako mieszkańcy powinniśmy wiedzieć (że np. autobusy o tych i o tych godzinach nie przyjadą) nie wiemy, albo szczątkowo dowiadujemy się z mediów, a tego czego nie powinniśmy wiedzieć (gdzie i kiedy są kontrole biletów) wiemy…. Kogoś chyba w swojej kreatywności troszeczkę poniosło…

I na koniec napiszę o Wrocławiu jako o mieście odkrywczym. Otóż, wyobraźcie sobie, moi Drodzy, że  miasto wzięło w Leasing 57 autobusów marki Solaris. Było to tak przewrotne wydarzenie w dziejach historii Wrocławia, że aż jeden z pojazdów posłużył jako eksponat do zwiedzania i oglądania na pl. Solnym. Radość dla mieszkańców, wydarzenie na miarę koncertu zagranicznej gwiazdy. Wrocław ma autobus niskopodłogowy i klimatyzowany! Wow! A ja się pytam: po co ta cała szopka? Przecież, takie postępowanie jest zupełnie normalne. Stare pojazdy są już wyeksploatowane, czasami nie przechodzą przeglądów technicznych, są już nieekonomiczne, a przecież w 2014 roku nikt przy zdrowych zmysłach nie kupi pięćdziesięciu siedmiu wysokopodłogowych autobusów bez klimatyzacji (ups! przez pomyłkę mogłem komuś podsunąć pomysł…).

Propaganda sukcesu we Wrocławiu wiecznie żywa! Teraz przed wyborami będziemy świadkami niejednej jeszcze szopki, byle ktoś mógł dostać się na stołek. Naszym (mieszkańców) zadaniem jest jednak trzeźwo i bez zbędnego HURRA! oceniać rzeczywistość i dokonywać obiektywnej oceny prac osób w mieście tym zarządzających. Wierzcie mi, wiele rzeczy SIĘDA zrobić, trzeba tylko chcieć!