MPK News
Z pasją o komunikacji!

Zakończyły się już konsultacje w sprawie poprawy skomunikowania osiedla Nowy Dwór z centrum miasta.

Urzędnicy okazali się być nieugięci, pomimo ogromnych starań, wielu skarg i przeprowadzonych analiz mieszkańców, wspólnot mieszkaniowych, rad osiedli i stowarzyszeń Urząd definitywnie wycofał się z obiecywanej od lat budowy trasy tramwajowej.

 

Metrobus czyli co?

Projekt zwany metrobusem w praktyce oznaczać będzie przede wszystkim budowę wydzielonego fragmentu trasy, na odcinku od skrzyżowania Strzegomskiej i Nowodworskiej do placu Orląt Lwowskich. Ponadto w ramach projektu zostanie zakupionych 8 hybrydowych bądź elektrycznych autobusów. Wrocławski metrobus z tradycyjnym metrem nie będzie miał praktycznie nic wspólnego. Duża liczba przystanków, niska pojemność pojazdów i wreszcie emisja niska zanieczyszczeń nie należą bynajmniej do wad podziemnego transportu szynowego, który metrobus ma rzekomo naśladować.

Inwestycja według planu zostanie zrealizowana do 2017 roku i kosztować będzie niespełna 110 mln złotych.

 

Dlaczego nie tramwaj?

Według  urzędników powstanie trasy tramwajowej oraz zakup taboru okazałyby się zbyt kosztowne. Problemem nie do przejścia jest budowa wiaduktu tramwajowego nad torami kolejowymi. Ponadto z ust Pani kierownik projektu pada zdanie o przeciążeniu torowisk w centrum miasta i braku możliwości wprowadzenia nowych linii, bez likwidacji obecnie istniejących.

Atutów metrobusu można znaleźć kilka. Należeć do nich będą: omijanie potencjalnych zatorów , wyższa częstotliwość kursów czy obsługa trasy wyłącznie autobusami niskopodłogowymi. Ponadto urząd obiecuje zachowanie wszystkich istniejących linii, powstanie nowych jest wciąż niepewne. Jednak z pełnym przekonaniem takie rozwiązanie problemów komunikacyjnych dużego osiedla mieszkaniowego można nazwać półśrodkiem.

 

Innowacja czy zacofanie?

Przed nami ostatnie duże pieniądze do rozdania z kasy Unii Europejskiej na transport publiczny. Dofinansowania projektów mają wynosić nawet do 85%. Czy nie warto byłoby skorzystać z wielkiej szansy na ogromne pieniądze i zainwestować w sprawne skomunikowanie ogromnych osiedli mieszkaniowych z centrum miasta?

Transport tramwajowy przeżywa w ostatnim czasie prawdziwy renesans na całym świecie. Również w Polsce pomimo wielu lat zaniedbań niektóre miasta chcą nadrobić jak najwięcej. Ogromna oraz bardzo zaniedbana sieć na Górnym Śląsku jest nie tylko modernizowana ale również planowane są całkiem nowe odcinki torów, w tym budowa trasy szybkiego tramwaju. „Gorsza” Łódź zakupiła w ostatnim czasie 22 pięcioczłonowe tramwaje do obsługi nowej trasy oraz stara się o możliwość pozyskania środków na kolejnych 30 wagonów. W swoje sieci tramwajowe inwestują także mniejsze miasta jak: Grudziądz, Toruń czy Elbląg… Olsztyn odbudowuje swoją sieć od podstaw.  

 

Straci nie tylko Nowy Dwór

Budowa trasy metrobusu oznacza brak możliwości rozwiązania problemów z dojazdem do centrum mieszkańców Muchoboru Wielkiego. Pomimo zapowiadanego wzrostu częstotliwości kursowania autobusów, pojazdy i tak nadal będą stały w korku aż do ulicy Rogowskiej. Nie ma także możliwości dalszej rozbudowy wydzielonej dla autobusów jezdni, zbyt kosztowna dla urzędu miasta byłaby budowa wiaduktu w miejscu przejazdu kolejowego przy ulicy Strzegomskiej.

 

Nagroda pocieszenia 

Według pierwotnych planów po zakończeniu inwestycji powstaną dwie nowe linie obsługiwane ekologicznymi autobusami. Pierwsza kursować ma z Opery do pętli na Nowym Dworze, druga z Opery do Muchoboru. Częstotliwość w szczycie ma wynosić 12 minut.

Ponadto autobusy linii 109 i 609 dojeżdżać mają do FAT.

Linia 132 ma zostać wydłużona do ul. Roślinnej. 

Trzeba jednak pamiętać, że są to jedynie wstępnie, niepewne założenia. Pewne jest na razie tylko to, że tramwaju na Nowy Dwór w ciągu następnych kilkunastu lat nie będzie.