MPK News
Z pasją o komunikacji!

Najpierw zrobili, a potem pomyśleli... Jak się zapewne domyślacie chodzi o nowe przystanki tramwajowe o nazwie "Zamkowa" na ul. Kazimierza Wielkiego.

Nie będą one czynne na co dzień tak jak wcześniej planowano. Zostaną chwilowo uruchomione najprawdopodobniej w maju, kiedy te znajdujące się 200 m daje zostaną zamknięte z powodu remontu Przejścia Świdnickiego. Będą także wykorzystywane podczas imprez w Rynku oraz wydarzeń w Narodowym Forum Muzyki.

Ich budowa wzbudziła wiele kontrowersji, gdyż miał być to kolejny spowalniacz wrocławskich tramwajów. Nie jest to jednak pierwsza taka inwestycji, gdyż podobną opinię ma ta koło pl. Nowy Targ.

Co ciekawe przystanki "Zamkowa" są podwójne i dzieli je przejście dla pieszych. Lepiej nie myśleć jak będą zachowywali się pasażerowie, kiedy tramwaj będzie miał sygnał zakazujący jazdy i zatrzyma się na połówce przed przejściem. Wszyscy będą musieli biec z początku peronu na koniec co wywoła wielki chaos. Drugim problemem jest to, że zamontowana sygnalizacja świetlna powoduje na dzień dzisiejszy sytuacje, w których tramwaj i tak musi zatrzymać się na przystanku. Trzecia sprawa to to, że osoby przyjezdne mogą mylić go z działającym przystankiem. Są na nim zamontowane nawet tablice SiP, które w zasadzie są zbędne. Mogą jedynie wyświetlać komunikat "PRZYSTANEK SPECJALNY - NIECZYNNY". Szkoda, że w tabliczce z nazwą przystanku zastosowano zupełnie inną czcionkę niż w pozostałych - jest ona bardzo mała.

Budowa przejścia dla pieszych oraz nowych przystanków ma na celu "zaludnienie" opuszczonej przez pieszych części trasy WZ. Szkoda, że najpierw nie zasięgnięto głosu mieszkańców, tylko wzięto go pod uwagę po zakończeniu budowy. Właśnie w taki sposób marnuje się w naszym mieście publiczne pieniądze...