MPK News
Z pasją o komunikacji!

31 grudnia 2015 roku Towarzystwo Miłośników Wrocławia było zmuszone zabrać swoje pojazdy szynowe z terenu zajezdni tramwajowej przy ul. Wróblewskiego 36.

Oficjalny powód to odłączenie zasilania ze względu na zły stan słupów sieciowych. MPK nie ma nic przeciwko pozostawieniu wozów na terenie zajezdni, lecz brak prądu uniemożliwiałby ich wyjazdy. W związku z tym nie było problemu z autobusami, których nie zabrano. Doczepka konna, Konstal 4N1 #G-059 i Konstal N #1332 także zostały bo są własnością Gminy Wrocław.

Zabytkowe pojazdy będące w zarządzie TMW znalazły tymczasowe schronienie na terenie zajezdni przy ul. Legnickiej w hali używanej przez Protram.

Zajezdnia Dąbie będzie dzierżawiona stowarzyszeniu Tratwa, które utworzy w ciągu najbliższych 3 lat na jej terenie centrum kultury akademickiej. Ma się w nim znaleźć także małe miejsce na wystawę zabytkowego taboru. Należy pamiętać, że wystawa to niekoniecznie jego garażowanie. Przesądzone jest już więc, że w naszym mieście pomimo chęci zaangażowania się w projekt wielu miłośników nie powstanie muzeum komunikacji z prawdziwego zdarzenia. Nie będzie miejsca, które złączy tą grupę społeczną i pozwoli na wspólne dyskusje, czy też samodzielne remonty wagonów. Oczywiście na to potrzeba pieniędzy, którymi Wrocław nie chce dofinansować nierentownego pomysłu. Żywe ślady historii wielokrotnie nie są w stanie same na siebie zarobić, ale ich oglądanie to niezapomniana lekcja - o wiele lepsza niż suche słowa.

Doskonała okazja ku utworzeniu muzeum była w chwili zamknięcia Dąbia. W Krakowie, Gdańsku, czy też Poznaniu nie ma z tym problemu, a u nas od lat toczy się wojna o dziedzictwo komunikacji miejskiej, na które nie ma nigdzie miejsca. W wymienionych miastach zabytki cieszą się dużym powodzeniem i odpowiadają za nie tamtejsi przewoźnicy, a we Wrocławiu zajmują się tym kluby zrzeszające miłośników (KSTM, TMW). W naszym mieście nikt nie poczuwa się do troski o dziedzictwo.

Po remoncie na teren zajezdni Dąbie prawdopodobnie powróci to co nie potrzebuje prądu, czyli między innymi następujące wraki: Schörling/SSB #G-061, Schörling/SSB #G-063, pojemnik na piasek, lora kablowa, cysterna, pług, wieżówka sieciowa, Linke-Hofmann Standard #G-034 (ex. #1190), Linke-Hofmann Standard #1192, Bremen #G-064 (ARTYKUŁ).

Zabytkowa kolekcja wrocławskich wagonów jest przez wiele lat niszczona i rozkradana. Tramwaje, które ze względu na swój wiek zasługują na dużą troskę są przewożone z jednej zajezdni na drugą i wielokrotnie wykolejane w brutalny sposób (ARTYKUŁ). Wrocław w żaden sposób nie poczuwa się do odpowiedzialności za ich los.

Wybiegając w przyszłość po zakończeniu odbudowy wagonu Maximum #325 nie będzie dla niego miejsca bo na zajezdniach MPK nie zmieści się nic dodatkowego.

Czy takiego Wrocławia chcemy? Zacznijmy walczyć o naszą historię!