MPK News
Z pasją o komunikacji!

Od 10 sierpnia 2019 roku autobusy linii 105, 108 i 111 w stronę miasta jeżdżą trasą objazdową, omijającą w jednym kierunku remontowaną obecnie ulicę Pełczyńską.

 

Objazd jest dość ciekawy - autobusy jadą od skrzyżowania ul. Pełczyńskiej z Kominiarską przez Pracze Widawskie, następnie od pętli przez ul. Księgarską, potem przez Sułowską, Rondo Obrońców Grodna i obwodnicę śródmiejską do ronda Wiesława Kielara, gdzie wracają na swoją normalną trasę.

 

Przez remont ucierpieli głównie mieszkańcy Lipy Piotrowskiej, korzystający z przystanków Ostowa i Osobowice (stacja kolejowa). Utracili oni bezpośredni dostęp do autobusu który zawoziłby ich do pracy, na zakupy czy do lekarza. Aby "wydostać się" z osiedla, muszą pokonać trasę naokoło - w najprostszy sposób, wsiąść do autobusu 108 jadącego w stronę Pracz Widawskich, zaś na przystanku Lawendowa wysiąść i poczekać na docelowe połączenie. Nie jest to idealna sytuacja, ale takimi prawami rządzą się objazdy podczas remontów - trzeba chwilę "przecierpieć", aby było lepiej.

 

Jednak na objeździe tym na pewno skorzystają mieszkańcy Widawy i Pracz Widawskich. Planowo za dnia kursuje tam jedynie linia 108 z częstotliwością dwóch kursów na godzinę podczas szczytu w dni robocze, zaś w pozostałym czasie autobusy tej linii odjeżdżają co godzinę. Nie jest to zbyt przystępna dla pasażera oferta, jednak biorąc pod uwagę napełnienia na tej linii w zupełności wystarczająca (do lipca 2017 roku mieszkańcy tego osiedla byli pozbawieni jakiegokolwiek autobusu w weekendy i święta, za wyjątkiem nocnego 246 - przyp.red). Z kolei sama linia 108 jest hybrydą zlikwidowanych dwóch szczytowych linii, które do lipca 2017 roku woziły mieszkańców Pracz Widawskich - 305 i 308. Wskutek tej "reformy" od tego okresu mieszkańcy półkilometrowej ulicy Księgarskiej są pozbawieni jakichkolwiek autobusów pod swoimi oknami (linia 308 zatrzymywała się tam wówczas na przystanku Grawerska) - pozostaje im spacer do pętli Pracze Widawskie lub na ulicę Sułowską, do autobusu 908. Od 10 sierpnia przez ulicę Księgarską ponownie kursują autobusy miejskie. I to nie tylko kursujące w rachitycznej częstotliwości jednego kursu na godzinę, ale aż trzy linie, z czego jedna kursująca w szczycie co aż 15 minut. Powód do szczęścia mają także mieszkańcy ulicy Kominiarskiej, którzy zamiast linii 108 (w stronę miasta) mogą teraz korzystać z autobusów 105 i 111. Na zmianach trasy skorzystają też pasażerowie z ulicy Sułowskiej, którzy będą mieć alternatywę dla strefowego autobusu 908.

 

Zdecydowanie mniej szczęścia od mieszkańców Pracz Widawskich mieli mieszkańcy podwrocławskiej miejscowości Iwiny. Do 3 sierpnia jedynym połączeniem z tej wioski do Wrocławia była wydłużana tam wariantowo linia 110, która w swojej podstawowej relacji kończy kurs na rondzie w Iwinach, które jednak jest sporo oddalone od zabudowań miejscowości. W związku z trwającym od ponad półtora tygodnia remontem jednej z ulic w Iwinach, zdecydowano się zawiesić wszystkie kursy 110 docierające do centrum miejscowości Iwiny, pozostawiając tamtejszych mieszkańców bez jakiejkolwiek komunikacji miejskiej. Gmina Siechnice także nie zapewniła mieszkańcom Iwin komunikacji zbiorowej. W 2019 roku, gdzie we Wrocławiu i w gminach ościennych następuje ciągły wzrost liczby pasażerów, doszło do absurdalnego wykluczenia komunikacyjnego mieszkańców podwrocławskiej wioski. W roku szkolnym do Iwin docierają szkolne kursy autobusu 133, wydłużone z Brochowa przez ulicę Koreańską i Brochowską w Iiwnach. Dlaczego więc nie zdecydowano się na wydłużenie chociaż kilkunastu kursów 133 do Iwin, które utrzymałyby jakiekolwiek połączenia komunikacyjne w tej miejscowości? Tego nie wiadomo. Wiadomym natomiast jest, że aby wydostać się z Iwin, niezmotoryzowani mieszkańcy tej miejscowości muszą pokonać pieszo dystans 850 metrów do ronda, gdzie kończą bieg autobusy linii 110, dwa kilometry do Brochowa skąd odjeżdżają autobusy 114, 125, 133 i 325, zaś do Bieńkowic, gdzie kursuje linia 114 - prawie dwa kilometry.