MPK News
Z pasją o komunikacji!

Obróć urządzenie do pozycji horyzontalnej, aby zobaczyć pełną wersję strony

Kłaniam się i tradycyjnie zapraszam do lektury felietonu z cyklu „Transport po mojemu”. Dookoła coraz więcej słońca, przyroda budzi się do życia. Coraz więcej różnorodnych śpiewów ptaków możemy rozpoznać w parku.

Tym samym Wrocław powoli otrząsa się z remontów i modernizacji, a my zaczynamy dostrzegać ich efekty. Spokojnie – nie zamierzam przeprowadzać spisu wszelkich inwestycji, wraz z ich rozbudowaną oceną. Zanudziłbym wszystkich dookoła w tym również siebie. Zamierzam skupić się na dwóch przystankach kolejowych, w których pokładałem naprawdę wielkie nadzieje. Wierzyłem, że Moje Miasto idzie właściwą drogą. Dziś widząc efekty czuję zawód. Postaram się przybliżyć Wam, dlaczego.

Pierwszą ze stacji, o której chcę napisać jest Wrocław Popowice. Od dłuższego czasu przystanek ten jest zamknięty dla ruchu pasażerskiego. Pociągi Regio z Rawicza, Leszna czy Poznania kursowały z pominięciem tego przystanku. Przypomnijmy sobie, jak wspomniana stacja wyglądała przed remontem. Przede wszystkim niebezpiecznie zlokalizowane wejście na stację. Chcąc się na nią dostać musieliśmy pokonać pewien odcinek pod wiaduktem po bardzo wąskim chodniku tuż obok ruchliwej ulicy Popowickiej. Zakładając, iż niesiemy walizkę, a kilka centymetrów od nas przejeżdża rozpędzony autobus trudno mówić o komfortowych warunkach. Następnie musieliśmy pokonać nierówne schody. Na sam koniec musieliśmy dobrnąć do wiaty, której widok nie napawał optymizmem. Peron znajdował się nisko, a zatem wsiadanie do pociągu stanowiło nie lada wyzwanie szczególnie dla osób starszych. Krótko mówiąc – remont był niezbędny.

Rozentuzjazmowany wszechobecną propagandą dotyczącą miejskiej komunikacji kolejowej wyobrażałem sobie piękny ciąg pasażerów udających się o godzinie 7:20 na stację Wrocław Popowice celem udania się w kierunku centrum. Pomimo powszechnej opinii, iż stacja ta leży peryferyjnie w stosunku do osiedla zauważyć należy, iż sporo domostw znajduje się w odległości mniejszej niż 10 minut od stacji. Zatem jeśli weźmiemy pod uwagę nowy tabor, nowoczesne perony i krótki czas podróży dochodzimy do wniosku, iż jest to ciekawa alternatywa dla autobusu czy nawet samochodu. Pojawia się jednak pewne „ale”. Przed remontem wejście na peron było możliwe tylko i wyłącznie z północnego brzegu ulicy. Niestety, po remoncie – również będzie możliwe tylko z tamtej strony. To oznacza, iż dla mieszkańców Popowic chęć podróży pociągiem oznacza konieczność przecięcia ulicy Popowickiej. Oczywiście jest sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu z ulicą Niedźwiedzą, jednakże istnieje grupa ludzi, którzy będą musieli się cofnąć, a zatem nadrobić kilkadziesiąt metrów. To dodatkowo stwarza pewną barierę psychologiczną, potęgującą wrażenie „dalekości” przystanku kolejowego względem osiedla. W efekcie część ludzi, którzy chcą dostać się w rejony dworca skorzystają z linii 122, jadącej wielokrotnie dłużej lub zdecydują się na spacer do ulicy Legnickiej skąd pojadą tramwajem.

Nie wiadomo jak Popowice będą wyglądały za 20 lub 50 lat. Być może część, która obecnie jest niezabudowana znacznie się rozwinie. Dlatego moim zdaniem modernizacja przystanku kolejowego Wrocław Popowice powinna się wiązać z przeniesieniem go w taki sposób, aby dojście do peronów było możliwe z każdej strony ulicy Popowickiej. Wpływa to na poczucie bezpieczeństwa, likwiduje bariery przemieszczeń i otwiera możliwości transportowe na przyszłość. Najlepszych przykładów należy szukać w Berlinie, gdzie wiadukt traktuje się jako olbrzymią szansę rozwoju, gdyż stacja pełni rolę bezkolizyjnego przejścia z jednej strony ulicy na drugą. Zwiększa się przez to dostępność kolei. Możemy zaobserwować na stacjach Berlińskiego S-Bahnu jak pasażerowie po opuszczeniu pojazdu dzielą się na dwie grupy i każda z nich zmierza do wygodniejszego wyjścia. Modernizacja ta pokazała, iż u nas wiadukt traktuje się raczej jako przeszkodę niż jako asa w rękawie. Szkoda, może za kilkadziesiąt lat się tego nauczymy.

Drugim przystankiem kolejowym, którym się zajmiemy będzie Wrocław Różanka. Na pewno niejedną z osób zaskoczyła ta nazwa. Zdecydowana większość sądziła, iż nazwa stacji będzie w sobie zawierała element cmentarny. Pomysł wybudowania przystanku kolejowego w tym miejscu oceniam wyjątkowo pozytywnie. Przystanki Wrocław Świniary i Wrocław Osobowice dawały niewiele możliwości podróży Żmigrodzianom, Pęgowianom, Skokowianom, a dokładniej jedną – linię 105. Taka lokalizacja przystanku z jednej strony pozwala stosunkowo łatwo dostać się do wspomnianego już osiedla Różanka, ale także w kierunku Nadodrza, Kleczkowa oraz na sam cmentarz. Spójrzmy jednak na samo wykonanie. Przed remontem pod wiaduktem mogliśmy dostrzec schody prowadzące z poziomu chodnika do poziomu torów kolejowych. Wyglądało to dokładnie tak, jak schody do peronów na stacji w Popowicach. Mogłoby się początkowo wydawać, iż budowa nowego przystanku kolejowego oznacza stworzenie krawędzi peronowej zlokalizowanej przy samych schodach. Dzięki temu po opuszczeniu pociągu w ciągu 10 sekund bylibyśmy na ulicy Osobowickiej, skąd do przystanków tramwajowych i autobusowych już krótka droga. Tak się jednak nie stało…

W efekcie otrzymaliśmy przystanek kolejowy, jednakże znacznie odsunięty od ulicy Osobowickiej. Co ciekawe dookoła przystanku nie ma żadnych obiektów pozwalających uargumentować takie, a nie inne usytuowanie. W pobliżu znajduje się parking, teren drzewiasty oraz Obwodnica Śródmiejska. W efekcie droga, jaką będą musieli pokonać pasażerowie wydłużyła się o kilkaset metrów. Ktoś może rzec, iż dystans ten wcale nie jest bardzo daleki. Warto mieć na uwadze, iż bardzo wielu ludzi ów dystans będzie musiał być pokonywany codziennie. To oznacza, iż w perspektywie rocznej przejdą oni zbędne kilkadziesiąt kilometrów tylko dlatego, że zaprojektowany przystanek jest odsunięty od ulicy Osobowickiej.

Jak zatem widzimy, na przykładzie tych dwóch przystanków kolejowych, iż idea modernizacji oraz zwiększania ilości miejsc zatrzymań pociągu na terenie Wrocławia jest koncepcją słuszną. Wymaga ona jednak szczegółowych analiz i nieco bardziej praktycznego podejścia do tematu transportu. Bo przystanki kolejowe poza tym, że mają być estetyczne i dokładnie wykonane to przede wszystkim mają służyć ludziom jako wygodny i dostosowany do ich potrzeb element codziennych przemieszczeń.


Zapraszamy do lektury POPRZEDNICH CZĘŚCI CYKLU cyklu.