Z pasją o komunikacji!

Od pewnego czasu trwa kampania społeczna w MPK pod hasłem: Są zasady w sporcie, są i w transporcie.

Akcja ma dotyczyć zarówno bezpieczeństwa jak i kultury w komunikacji miejskiej. Co do kultury, to trudno zmierzyć bo jest to bardzo subiektywne odczucie każdego pasażer.

Co do bezpieczeństwa już trochę łatwiej, ale w moim odczuciu okres wakacyjny jest niemiarodajny. Za to widać działania MPK zmierzające do poprawy bezpieczeństwa nie tylko poprzez kampanie społeczne. Od pewnego czasu często słychać o wypadkach i sytuacjach, w których nieomal doszło do wypadku z udziałem pojazdu komunikacji miejskiej i osób, które albo właśnie wysiadły, albo planowały wsiąść lub przesiąść się. Wiele osób widząc nadjeżdżający tramwaj wbiega wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu. W serwisach z filmikami wrzucanymi przez użytkowników można odnaleźć wiele filmów pokazujących jak blisko śmierci byli niektórzy. Niektórym się nie udaje, kończą swoją podróż w szpitalu lub na cmentarzu.

Mam świadomość, że dzisiejszy świat żyje w biegu, że wszyscy wszędzie się spieszą, ale naprawdę te kilka sekund, które poświęcimy na znalezienie bezpiecznego przejścia może spowodować, że nasze życie nie zakończy się wcześniej niż chcemy. W odpowiedzi na bezmyślność ludzi coraz częściej przystanki rozdzielane są barierkami, które trudniej pokonać. Właśnie pojawiły się kolejne na pl. Wróblewskiego w odpowiedzi na zachowanie uwiecznione na tym filmie. Jest to jakiś sposób na zwiększenie bezpieczeństwa a właściwie ograniczenie głupoty ludzkiej, ale... No właśnie jest jakieś „ale”. Takie barierki nie są tanie, w tym przypadku z pieniędzy mieszkańców wydano 20 000 zł, żeby nieodpowiedzialne jednostki chronić przed nimi samymi. Kolejne minusy takich barierek, to utrudniają poruszanie się po tym terenie pojazdów specjalnych, takich jak karetka, straż pożarna, czy inne uprawnione pojazdy. Najmniej istotny defekt, ale naprawdę denerwujący miłośników komunikacji to estetyka. Takie barierki psują ciekawe ujęcia. Bardzo często są to starsze osoby, które wciąż myślą, że mogą tak samo jak 50 lat temu szybko przeskoczyć. Porozmawiajcie z rodzicami, dziadkami na temat bezpiecznego poruszania się po mieście. Porozmawiajcie z młodzieżą, która często chodzi w słuchawkach na uszach i nie ma szansy usłyszeć dzwonka, szanujmy życie nie tylko swoje ale też innych. Każde gwałtowne hamowanie może powodować zagrożenie zdrowia i życia, każdy wypadek może skutkować traumą u osoby kierującej.

Raport specjalny: Zmiany w komunikacji miejskiej
Raport specjalny: #TORYwolucja

Bezpieczne MPK